Najdłuższa lekcja
Będzie prywatnie.
Bardzo mocno.
I bardzo intymnie- może tak to odczujecie.
Będzie o moim lęku i braku zaufania, które wynikają z logiki, chociaż nie wiem czy sprzyjającej psychicznemu dobrostanowi.
Czego tak bardzo się boję, że aż mnie skręca w szpiku kości to bycie odrzuconą: przez członków rodziny, przyjaciół, znajomych, współpracowników, a w szczególności przez partnera. Bardzo ciężko unieść mi najmniejszą rysę na własnej opinii, nawet ludzi, którzy nie są mi bardzo bliscy.
Od dziecka łaknę akceptacji i nawet wtedy ,gdy ją dostanę, to jakby... nie wchłaniam jej do świadomości, tak samo jak tych wspierających, dobrych słów. Wyparowują ze mnie tak szybko, jak krótki deszcz w upalny dzień. To stan pełen sprzeczności- czuję się jak dziurawe wiadro, które chciałoby nabrać wody, ale nie potrafi, bo wszystko co dobre przelatuje przez nieszczelne dno, które można by interpretować jako głęboko utrwalone przekonanie ,że....nie zasługuję.
Gdy nowy partner obdziela mnie toną czułości, uwagi i cierpliwości, zaczynam dziczeć- potknęłam się już tyle razy o własne uczucia, przywiązanie, że boję się po raz kolejny z ufnością przyjąć te piękne gesty, w obawie ,że okażą się fałszywe, nic nie warte i ulotne. I to będzie potwierdzeniem, że ja jestem taka jak one. Jestem pełna podziwu, jak wielu ludzi potrafi osiąść w zaufaniu do tego, że ich miłości nie zagraża klęska.
Niestety życiowe doświadczenia mocno mnie utwierdziły w tym krzywdzącym przekonaniu, że nie jestem postacią wartą starania i walki. Ludzie lekko ode mnie odchodzą, pozostawiając wiadro wzbogacone (a może zubożone) o jedną dziurę. Z każdym kolejnym uszczerbkiem ufam coraz mniej, zarówno sobie jak i innym, zamykając się w komnacie na lodowej górze i udając, że mnie po prostu nie ma.
Jestem w procesie szukania sposobu, jak obejść ten lęk mimo że syty- jak zmienić tak wbite do podświadomości założenia o sobie samej i uniezależnić je od tego, co mnie realnie spotyka na drodze.
To będzie najtrudniejsza z lekcji. I najdłuższa.


Komentarze
Prześlij komentarz