Dom

Choćby z marzeń, z gankiem, tarasem, bujanym fotelem i wymarzoną altanką- 

dom bez ludzi, których się kocha, jest tylko budynkiem. 

Dom w gruncie rzeczy w ogóle nie musi być tworem architektury, mieszkaniem czy nawet miejscem.  

Uświadomiłam sobie, że dla mnie ‚dom’ to UCZUCIE. Taki pakiet ,który obejmuje bezpieczeństwo, brak oceny, czułość oraz dobroć, a to wszystko zamknięte w człowieku. 

Tym samym, na przykład, babcia jest moim domem.

Wasz partner/partnerka może być (dobrze aby tak było!) Waszym domem. W pobliżu tych osób, czuję jak zwijam się w mały dziecięcy kokon i wtulam w ramiona tego miłego, ciepłego, miękkiego pomieszczenia, który jest metaforą serc najbliższych.

Tam wpada tylko lejące się,  gęste, wręcz miodowe światło, każdy kąt jest niczym aksamitna poduszka, w powietrzu unosi się słodycz, a za muzykę robią miarowe oddechy oraz rytmiczne bicie serc. Nic nie musimy, wystarczy że jesteśmy.





Mam nadzieję, że każdy z Was ma chociaż jedną osobę, którą może nazwać swoim domem. 

A już najlepiej jeżeli macie całą aglomerację!

Życzę Wam tego jak najmocniej.


Komentarze

Popularne posty